Polskie drobiarstwo w złej kondycji

Nie tylko koronawirus, ale także inne czynniki nie sprzyjają polskiemu drobiarstwu. Chodzi o suszę, brak zbytu i programów wspomagających.

Susza w kraju sprawiła, że brakuje paszy. 30 proc. mięsa zalega w magazynach, poza tym brakuje programów pomocowych dla całego sektora. A oto fakty z ostatniego sezonu, 8,4 mln gęsi w 2019-2020, w planach był wzrost produkcji. Tymczasem 30 proc. mięsa zalega w magazynach, rolnicy nie chcą nowych piskląt, a zakład w Kołudzie tylko w połowie zrealizował swoje plany na sezon.

Jeżeli sytuacja się nie zmieni, to branżę czeka katastrofa, na rynku zostaną tylko najwięksi gracze i nie będą to polskie firmy. A nie chodzi o to, żeby polityka zwyciężyła z normalnością.