GES OD ZARANIA IV CZESC

 

Jako pierwsi, i to w największym zakresie, znaczenie gęsi docenili starożytni Rzymianie. Cenili oni sobie mięso, jaja, pierze i szczególnie wątrobę, ale nie ma wzmianek, czy wykorzystywano smalec gęsi. Wydaję się że Rzymianie już wtedy delektowali się gęsią wątróbką niewiadomo jednak czy spożywali ją na surowo czy też po obróbce termicznej. Wykorzystanie piór i puchu gęsiego na poduszki Rzymianie przejęli od ludów, zamieszkujących dzisiejszą Belgię. Bez wątpienia starożytni Rzymianie mają największe zasługi w tuczeniu gęsi na stłuszczone wątroby, które były przysmakiem w ich kuchni. Gęsi a co za tym idzie gęsina w ówczesnym Rzymie była towarem bardzo pożądanym na stołach tysięcy uczt jakie w owych czasach się odbywały z różnych to okazji, ale ceny gęsi w Rzymie   były wysokie. Na przykład za czasów Dioklecjana nietuczona  gęś kosztowała 100, a tuczona 200 denarów ,można śmiało napisać że wtedy gęś były towarem luksusowym. Troskę i zarazem dobre porady w tuczeniu gęsi przelewano na papier. Zachowały się zapiski  sporządzone przez Apicjusza o  stosowaniu fig w tuczu gęsi poświadczają o tym nieżyczliwy mu Seneka, Pliniusz Starszy i Palladiusz. Ostatni wielki pisarz rolniczy, Palladiusz, dobrze poinformowany, powtarza przepis Apicjusza: „Po upływie zaś trzydziestu dni (odchowu gęsi), jeśli będziesz sobie życzył, żeby ich wątroba stała się delikatna ulepisz małe kulki z rozkruszonych suszonych i namoczonych w wodzie fi g i będziesz dawał nieprzerwanie przez trzydzieści dni”).