GES OD ZARANIA CZESC VI

Po upadku Cesarstwa Rzymskiego Galowie, Germanowie którzy znaleźli się w granicach państwa frankijskiego od dawna znali zalety posiadania gęsi. Zimy w tam tych czasach były naprawdę srogie i korzystanie z dobroczynnego ciepła jakie dawały pikowane puchem i pierzę ubrania a przede wszystkim pościel było darem bezcennym. Gęsina w owych czasach cieszyła się ogromną popularnością na różnych stołach europejskich, prześcigano się w tworzeniu prze różnych przepisów , często bardzo przemyślnych. Jakież musiało być zdziwienie Sasów i Anglów  którzy podbijali Wyspy Brytyjskie ,że Brytowie uważali gęś za zwierzę nieczyste jak również zupełnie niejadalne. Musiało upłynąć setki lat żeby gusta Brytyjczyków się zmieniły. W przeciwieństwie do Brytów hodowla drobiu wodnego  w średniowiecznej Europie zawsze miała znaczenie, zarówno dla zaopatrzenia ludności w żywność, jak i dla smakoszy, ceniących sobie wyrafinowane potrawy. Tłuszcz uzyskiwany od gęsi i kaczek, z uwagi na swoje specyficzne walory, był niezwykle ważny dla przeżycia ludności, zwłaszcza wiejskiej, w okresach głodu które nawiedzały średniowiecze dość często.

 Oczywiście, że ubogi chłop przez całe średniowiecze  musiał często zadowalać się samym zbożem w rozmaitej postaci – czy to chleba, czy podpłomyków, czy owsianki i innych zup. Ale  od święta mógł zjeść gęś, kapłona, kaczkę, albo ryby. A miał czy nadziać ów drób  uprawianymi w przydomowym ogródku warzywami i grzybami były bób, kapusta, groch i pieczarki a po  poszedłszy do lasu, zaopatrywał się w jagody, kasztany, orzechy i żołędzie czosnek. Natomiast  sady i drzewa pól i lasów dawały  mu gruszki, jabłka, śliwki i mnóstwo innych owoców,a więc wszystko to co i dzisiaj używamy do przyrządzenia choćby gęsiny.