Ruszyła slowfoodowa akcja „Gęsina na św. Marcina”. W tym roku ponad 90 najlepszych polskich restauracji w całym kraju będzie aż do 13 grudnia serwować gęsinę w wydaniu autorskim.
Podczas tegorocznej akcji organizatorzy mówić będą o rodzimych rasach gęsi. Skupią się na wartościach gęsi biłgorajskiej. Wywodzi się ona od prymitywnych gęsi z północno-wschodniej Polski. Cechuje ją dobre umięśnienie przy małym otłuszczeniu oraz wysoka jakość pierza.
Temat gęsiny w listopadzie to całkiem nowa, kilkuletnia tradycja. Od czasu rozpoczęcia akcji spożycie mięsa wzrosło prawie czterokrotnie i dzisiaj ponad 2000 ton gęsiny zjadają sami Polacy. Spadają też ceny gęsiny, co być może sprawi, że częściej zagości na polskich stołach.
Tradycja spożywania gęsiny połączona jest z inną tradycją- picia młodego wina. To odpowiedź na francuskie beaujolais nouveau i włoskie novello. Zwyczajowo w dzień św. Marcina – 11 listopada – po raz pierwszy raczono się młodym winem z bieżącego rocznika. O tej porze bowiem wino zwykle kończy już fermentację i klaruje się. Wtedy też nadchodził czas daniny składanej przez chłopów. Jej istotnym elementem był gęsi, właśnie wtedy najtłustsze i najsmaczniejsze. Na świętego Marcina bez umiaru objadano się gęsiną - była to ostatnia okazja by przed adwentem najeść się do syta- czytamy na portalu gesina.pl
Źródło: gesina.pl